piątek, 3 marca 2017

Nowe dowody na holograficzną naturę Wszechświata

Fizyka kwantowa już nie raz pokazała, jak bardzo skomplikowana jest nasza rzeczywistość. Już na początku lat 90 – tych XX w. świat fizyki ,,kwantowych duchów” zaprowadził niektórych naukowców do konkluzji, iż wszechświat wraz z nami to rodzaj hologramu. Dziś te koncepcje nabierają jeszcze żywszych rumieńców na kanwie ostatnich odkryć.


Już specjaliści z Uniwersytetu w Southampton, przy współpracy z kolegami z Kanady i Włoch, stwierdzili, że istnieje konkretny dowód na to, że wszechświat może być swego rodzaju iluzją. Są nimi pewne nieregularności kosmicznego promieniowania mikrofalowego tła, zwanego również promieniowaniem reliktowym.

Istota teorii o holograficznym wszechświecie osadza się na twierdzeniu, iż wszystko jest w istocie dwuwymiarowe, a trójwymiarowe jest tylko odczucie przestrzeni. Wszystko, co nas otacza i my sami jesteśmy pokłosiem generowanego hologramu z płaskiej przestrzeni 2D dzięki drganiu strun. A więc przestrzeń 3D, czas i przede wszystkim grawitacja, są tylko iluzją, będąc konsekwencją tego procesu. Niejako przypomina to projekcje jakiegoś filmu 3D. Dopóki nie użyje się specjalnych okularów, obraz na ekranie telewizora jest płaski.

Co ciekawe, poczynione obserwacje promieniowania reliktowego i uzyskane dane, mogą teoretycznie skłaniać do stwierdzenia, że istnieje niejako powiązanie pomiędzy teorią grawitacji Einsteina i fizyką kwantową. Mielibyśmy wówczas do czynienia z unifikacją i ukuciem teorii wszystkiego, do czego fizyka już dąży od wielu lat – jak na razie bezskutecznie.

Jak można sobie wyobrazić, nie jest łatwe udowodnić taką hipotezę, ale fizycy twierdzą, że mają teraz obserwacyjne dowody z wczesnego okresu wszechświata, nawiązując w swoich spekulacjach do modelu Wielkiego Wybuchu.

,,Proponujemy zastosowanie innego modelu Wielkiego Wybuchu niż ten powszechnie przyjęty, opierający się na grawitacji. Jest to model holograficzny” – mówi jeden z członków zespołu, Niayesh Afshordi z Uniwersytetu Waterloo w Ontario w Kanadzie.

Wszechświat pro - holograficzny

,,Każdy z tych modeli prezentuje różną wizję, tworzy szerokie podłoże do spekulacji. A gromadząc różne dane, warianty prawdopodobieństwa, udoskonalamy naszą wiedzę teoretyczną”.

Ta koncepcja holograficzna nieco odbiega od wcześniej przyjętej i szeroko opisanej w literaturze naukowej. Hipoteza wczesnego hologramu wszechświata nie zakłada, że żyjemy w hologramie teraz, ale że we wczesnych stadiach wszechświata, kilkaset lat po Wielkim Wybuchu, wszystko było generowane w formę trzech wymiarów z płaszczyzny dwuwymiarowej.

Począwszy od 1997 r. pojawiło się w prasie naukowej ponad 10 tysięcy prac naukowych wspierających koncepcję holograficzną. A teraz Afshordi i jego zespól, po zbadaniu nieprawidłowości w kosmicznym promieniowaniu tła z ,,poświaty” Wielkiego Wybuchu, znalazł mocne dowody na poparcie holograficznej natury wszechświata w jego wczesnym stadium.

Powód, dla którego fizycy zwrócili się ku tak niestandardowym koncepcjom sprowadza się do naszej obecnej wiedzy o Wielkim Wybuchu, Choć na pierwszy rzut oka teoria wybuchu brzmi sensownie, jest logiczna i poukładana, to posiada wiele fundamentalnych luk, na które wciąż brak odpowiedzi.

Ilustracja przedstawiająca proces transformacji wszechświata z dwu - do trzechwymiarów


Zgodnie z bowiem ogólnie przyjętym scenariuszem aktywacji Wielkiego Wybuchu, reakcje chemiczne spowodowały ogromną ekspansję i zaszczepiły formowanie się wszechświata, jaki znamy dziś w zatrważająco szybkim tempie.

Podczas gdy większość fizyków zaakceptowała rzeczywistość kosmicznej inflacji, nikt nie był w stanie dowiedzieć się, jaki mechanizm jest odpowiedzialny za rozwinięcie wszechświata prędkością większą niż prędkość światła, przechodząc od form subatomowych do wielkości piłki golfowej niemal natychmiast.

W rzeczywistości, tak jak teoria względności nie sumuje się z mechaniką kwantową, tak i fundamentalne prawa fizyki nie są w stanie wyjaśnić, jak wszystkie składniki wszechświata mogły zacisnąć się do postaci małego opakowania.

Aby sprawdzić, jak zasada holograficzna może wyjaśniać przebieg wydarzeń w Wielkim Wybuchu, zespół Afshorda zbudował model w jednym czasie i dwóch wymiarach.

Kiedy wprowadzone aktualne dane, w tym z obserwacji kosmicznego promieniowania tła – promieniowanie cieplne emitowane kilkaset tysięcy lat po Wielkim Wybuchu, okazało się, że dwa pasują idealnie.

Jest jednak mały haczyk – takie zestawienie pasuje tylko idealnie, gdy model wszechświata ma szerokość nie większą niż 10 stopni.

Naukowcy twierdzą, że wciąż jesteśmy dalecy od udowodnienia, że nasz wszechświat był wcześniej holograficzną projekcją, ale mając na względzie dowody obserwacyjne, nie można też w sposób racjonalny tego wykluczyć.

Czy to oznacza, że jest szansa, że żyjemy w hologramie teraz ? Afshordi tutaj ma już wątpliwości, gdyż model, jaki zaprezentował odnosi się do wszechświata z wczesnego etapu.

Pytanie, jak doszło do przemiany z dwóch na trzy wymiary ? Pozostaje jak na razie bez odpowiedzi.

,,Powiedziałbym – tak już reasumując – że nie żyjemy obecnie w hologramie, ale nie da się wykluczyć, że pochodzimy z hologramu” – stwierdził Afshordi. - ,,Dziś to są na pewno trzy wymiary”.

Źródło: Sciencealert.com
Przekład i tłumaczenie: DK 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz