niedziela, 29 marca 2015

Superunifikacja: czyli nieznane oblicze rosyjskiej fizyki

Rosyjski naukowiec, laureat nagrody rządowej Rosji, Władimir Leonow, mówi o rzeczach, które dla wielu wydadzą się fantastyką: Prototyp silnika kwantowego jest 5000 razy efektywniejszy od rakietowego, co pozwala mówić o naukowej rewolucji, której sprzeciwia się komisja pseudonauki RAN.


Władimir Leonow to postać w rosyjskich kręgach naukowych nietuzinkowa. Jest on autorem wielu prac naukowych, poświęconych ukutej przez siebie teorii superunifikacji, która wprowadza do światowej nauki fizyki inny punkt widzenia na wiele zjawisk i stwarza solidny grunt pod tworzenie silników kwantowych, jakie mogą permanentnie udowodnić istnienie w świecie przyrody zjawiska antygrawitacji. Jego kontrowersyjne teorie nie cieszą się uznaniem w rosyjskim świecie akademickim, przez co Leonow uchodzić za pospolitego dziwaka. Ale czy słusznie ? W poniższym wywiadzie naukowiec dzieli się ze swoich eksperymentów, przeprowadzonych w ostatnich latach.

- Władimirze Semionowiczu, na pańskim blogu umieszczono filmy z prób w 2009 roku urządzenia z silnikiem kwantowym wewnątrz. Nie ma tam koła napędowego, niemniej jednak urządzenie się przesuwa horyzontalnie za pomocą sił wewnętrznych. Pańscy oponenci twierdzą, że cała rzecz polega na tarciu łożysk kół, i że w nieważkości one nie będą pracować.

Żeby pokonać sceptycyzm, trzeba było wiele lat udoskonalania silnika kwantowego i pojazdu pionowego startu, żeby wyeliminować „czynnik łożysk”. W czerwcu 2014 odbyły się pomyślnie testy wydajności. Przy masie aparatu 54 kg na impuls pionowy ciąg wyniósł 500-700 kG (kg siły) przy zużycia energii elektrycznej 1 kW. Urządzenie startuje pionowo z przyśpieszeniem 10-12g. Badania te jednoznacznie udowodniły, że poprzez eksperymenty została ujarzmiona grawitacja, potwierdzając teorię superunifikacji.

Władimir Leonov
- Czy może pan podać charakterystykę porównawczą pomiędzy silnikiem kwantowym i współczesnym silnikiem rakietowym?

Takie charakterystyki można było uzyskać poprzez próby. Dla porównania: współczesny silnik rakietowy (ponad – KMG) na 1 kW mocy tworzy ciąg 1 Newton (0,1 kG). Prototyp silnika kwantowego (KD) wzór z 2014 roku, na 1 kW mocy tworzy ciąg 5000 Newton (500 kG) na impuls. Oczywiście, w trybie ciągłym cechy ciągu charakterystyki KD maleją. Jednak, w trybie impulsowym KD jest wtedy 5000 raz efektywniejsze od RD. Jest tak, ponieważ KD w odróżnieniu od RD, nie nagrzewa atmosfery i kosmosu produktami spalania paliwa. KD zasilany jest energią elektryczną.

- To jest rewolucja w budowie silników. Jaki będzie to miało wpływ na przemysł kosmiczny?

Dzisiaj silniki odrzutowe (RD) aparatów kosmicznych osiągnęły swoje granice techniczne. Przez 50 lat tempo ich czasu pracy wzrosła z 220 sekund (V-2) tylko 2-krotnie do 450 sekund (Proton). Impuls pracy silników kwantowych wynosi nie setki sekund a lata. Rakieta z masą RD 100 ton w najlepszym przypadku uniesie 5 ton (5%) przydatnego ładunku. Statek z silnikiem kwantowym 100 ton będzie mieć silnik kwantowy z reaktorem 10 ton, czyli efektywny ładunek wyniesie 90 ton, to jest 900% przeciw 5% u RD.

- A jakie będą charakterystyki prędkości międzyplanetarnych statków kosmicznych nowej generacji?

Maksymalna szybkość statku kosmicznego z silnikiem kwantowym może osiągać 1000 km/s przeciw 18 km/s w rakiecie. Ale przede wszystkim, mając długotrwały impuls ciągu statek z KD może poruszać się z przyśpieszeniem. Na przykład, lot na Marsa w statku kosmicznym nowej generacji z silnikiem kwantowym w trybie przyśpieszenia ± 1 g wyniesie w sumie 42 godziny, natomiast z całkowitą kompensacją nieważkości, na Księżyc – 3,6 godziny. Następuje nowa era technologii kosmicznych.

- A jakie źródło energii planujecie zastosować do zasilania silnika kwantowego?

Najbardziej perspektywicznym źródłem energii będzie reaktor zimnej syntezy jądrowej (ZF – zimna fuzja), na przykład według schematu włoskiego inżyniera Andrea Rossiego, pracującego na niklu. Sprawność przemiany paliwa, w tym wypadku niklu w cyklu jądrowym jest milion razy wyższy niż przy paliwie chemicznym czyli 1 kg niklu w trybie ZF przydziela tryb zasilania 1 miliona kilogramów benzyny.
Ale Rosja ma swój własny projekt. Pisałem o tym w artykule „Komisja pseudonauki i zimna fuzja pogrzebią surowcową ekonomię Rosji”. Dzisiaj zbieramy owoce tego w postaci spadku cen na węglowodorowe nośniki energii.

- Zimna fuzja – to oddzielny temat, a wracając do silnika kwantowego chciałbym się dowiedzieć o zastosowaniu go w lotnictwie.

Stworzenie uniwersalnego silnika, który mógłby jednocześnie pracować w kosmosie, w atmosferze, na ziemi i pod wodą jest priorytetowym zadaniem nauki fundamentalnej. Ten wymóg spełnia tylko jeden silnik – kwantowy. Na przykład, w samolocie pasażerskim zużycie paliwa w silniku turboodrzutowym przezwyciężyć opór powietrza można na wysokościach 10-12 km, wyżej on nie lata. Instalacja KD w samolocie pozwoli latać na wysokościach 50-100 km, gdzie opór powietrza zmniejsza się o rzędy wielkości, a tym samym zużycie paliwa tradycyjnego, samolot leci w zasadzie siłą inercji. Przy przejściu na paliwo z zimnej fuzji samolot może latać całymi latami bez uzupełniania paliwa. Poprzez zwiększenie prędkości, na przykład na trasie Moskwa-Nowy-Jork czas lotu może być skrócony z 10 godzin do 1 godziny.

- Cóż, po prostu fantastyka. A co się stanie z samochodem?

To nie żadna fantastyka, jest to fundamentalna teoria superunifikacji, która decyduje o fizycznych podstawach nowych reaktorów zimnej fuzji i silników kwantowych, pracujących na nowych zasadach fizycznych. Dzisiejszy poziom rozwoju nauki sto lat temu byłoby postrzegany jako fantastyka, kiedy lotnictwo i samochody były w powijakach. A co będzie za sto lat? Już teraz instalowanie silnika kwantowego w samochodzie zasadniczo zmienia jego schemat. Mamy korpus samochodu na kołach i układ napędowy KD. Transmisja nie jest potrzebna. Ciąg zapewniać KD, możliwości kolosalne, koła się nie ślizgają. Zaopatrzenie w paliwo 1 kg niklu w reaktorze ZF (zimna fuzja) pozwoli samochodowi osobowemu przejechać 10 milionów kilometrów bez tankowania, to dystans 25 razy na Księżyc. Samochód będzie prawie „wieczny” – 50-100 lat żywotności. Pojawią się latające samochody z poduszką anty grawitacyjną, zdolne drogą powietrzną pokonywać przeszkody wodne.

- Przedstawił nam pan idealistyczny obraz niedalekiej przyszłości. Ale kto pozwoli to robić? Ponadnarodowe korporacje, których działalność opiera się na benzynie i ropie naftowej nie dopuszczą do tego. 50% budżetu Rosji do czasu sankcji Zachodu istniało dzięki eksportowi naftowo-gazowemu.



Korzenie tego zasadniczo są inne. Wszystko, co teraz jeździ i lata – to zeszły wiek. Proszę mi wierzyć, przyjdzie czas i ponadnarodowe korporacje będą prześcigać się w opanowywaniu produkcji nowych samochodów, obiektów latających i reaktorów. Są to zasady udanego biznesu i są bardzo twarde. Kto się spóźni ten zbankrutuje. Rosja nie ma innej drogi rozwoju, jak droga naukowo-technicznego postępu. Surowcowa ekonomia Rosji okazała się podatna na sankcje polityczne Zachodu, co nie było tajemnicą. Teraz za te sankcje powinniśmy podziękować Zachodowi ponieważ obudziły Rosję. Potrzebujemy dokładnie 2-3 lata, żeby przeprowadzić modernizację i szybko zacząć rozwijać gospodarkę. Deng Xiaoping miał 74 lata kiedy zaczął modernizację Chin a ich gospodarka wtedy była w słabej kondycji, Putin ma – 62 lata.

- O ile nam wiadomo, pracuje pan od 20 lat nad teorią superunifikacji, kwantowym silnikiem i reaktorem zimnej fuzji. Okazało się też, że Włoch Andrea Rossi uruchomił jako pierwszy reaktor zimnej fuzji. USA i Chiny także pracują nad stworzeniem silnika kwantowego. Czy się nie spóźniamy, i kto w Rosji przeszkadza w rozwoju nowych energetycznych i kosmicznych technologii?

Paradoksalnie, głównym przeciwnikiem zimnej fuzji i badań w dziedzinie antygrawitacji było i pozostaje kierownictwo Rosyjskiej Akademii Nauk (RAN), a dokładniej komisja RAN pseudonauki, która ogłosiła zimną fuzję i antygrawitację pseudonauką. Nietrudno udowodnić, że komisja RAN pseudonauki była specjalnym projektem z zewnątrz, do walki z czarownikami i pseudouzdrowicielami, w RAN niszczono wszystkie grupy uczonych-entuzjastów zimnej fuzji. Na szczęście specjaliści w tej dziedzinie nie poddali się i kontynuowali swoją pracę w „podziemiu”, organizując z inicjatywy jednego z pionierów zimnej fuzji Jurija Bażutowa coroczne konferencje dotyczące tego zagadnienia. Obecnie trwają przygotowania do 22 konferencji. Co się tyczy reaktora w Rosji, to nie ma tu specjalnych tajemnic, taki reaktor już był stworzony również u nas przez Aleksandra Parchomowa. Ale ręce komisji RAN do pseudonauki dotarły do wojskowych, do Roskosmosu (Federalna Agencja Kosmiczna). Wstrzymano prace nad stworzeniem sztucznej grawitacji w Instytucie Systemów Kosmicznych (NIIKS), a jednego z pionierów nowego kierunku w kosmicznej inżynierii napędowej generała Walerija Mienszykowa zdymisjonowano. W mediach uruchomiono maszynkę do dyskredytacji jego prac. W rezultacie stracono cenny czas, i Roskosmos nie mógł brać udział w modernizacji silnika kwantowego. Trzeba dodać, że w KD, nie ma naruszenia trzeciego prawa Newtona. KD tworzy ciąg przy współdziałaniu z kwantowym obszarem czasowym. Chiny i USA również pracują nad stworzeniem silnika kwantowego. Ale ich osiągnięcia w przypadku siły ciągu są mniejsze niż 1 gram na 500 kg u rosyjskiego KD.

- Władimirze Siemionowiczu a jak wygląda sprawa z bozonem Higgsa?

Jak wspomniałem, bozon Higgsa i jego poszukiwania na BAKe – to największe antynaukowe fałszerstwo. Obiecywano po odkryciu bozonu Higgsa, że stworzy to nową fizykę i rozwiąże problem kwantowej grawitacji. Nie rozwiązało. Problemy kwantowej grawitacji i sztucznej kontroli ciążenia z powodzeniem rozwiązano w teorii superunifikacji, która stanowi nową fizykę. Podstawą tej teorii jest odkrycie  przeze mnie w 1996 roku kwantowej czasoprzestrzeni (kwantona). Kwanton – to zerowy brakujący element w tablicy Mendelejewa (atom próżni Newtonii), bez udziału którego nie można utworzyć żadnego innego elementu.

- Dziękuję za rozmowę. Miejmy nadzieję, że sankcje Zachodu faktycznie pchną rozwój ojczystej nauki w priorytetowych dziedzinach.

Źródło:

https://treborok.wordpress.com/rosja-pomyslnie-wyprobowala-silnik-antygrawitacyjny-leonowa/ Za http://www.km.ru/science-tech/2015/01/16/nauka-i-tekhnologii/753573-rossiya-uspeshno-ispytala-antigravitatsionnyi-dvi

Moje trzy grosze:

Być może dla wielu Władimir Leonov może uchodzić za dziwaka, jakich dzisiaj nie brakuje, ale sama koncepcja teorii superunifikacji (odsyłam na strony bloga Leonova), wydaje się być spójna i logiczna. Niejako łączy się z innymi tezami postawionymi, chociażby przez fizyka Burkhaida Heima. Nawiązuje też do owianych już legendą eksperymentów Thomasa Browna. Strony YouTube wręcz pękają w szwach z filmikami przedstawiającymi zastosowanie urządzeń, jakie dowodzą istnieniu antygrawitacji i teorii superunifikacji.

Bez wątpienia w jednej kwestii Leonov ma rację. Postępujący w Rosji kryzys ekonomiczny i paranoidalna chęć odbudowywania dawnego Imperium Rosyjskiego przez Putina, otworzy drogę niekonwencjonalnej nauce. Wszak historia lubi się powtarzać. Ponad 70 lat temu niemieccy naukowcy, którzy w czasie pokoju mogliby uchodzić za ekscentryków, dostali od zbrojeniowego przemysłu Hitlera zielone światło na naukową awangardę, która po dziś dzień stanowi trzon współczesnej technologii napędu.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz